Home, sweet home

Monday, 13 Oct, Michał

Tak, tak, pogłoski, jakobyśmy wrócili do kraju są jak najbardziej prawdziwe. Najwyższy więc czas opisać ostatnie chwile wyprawy. Jak pamiętacie, ostatnie dni spędzaliśmy na plaży. Nie znaczy to jednak, że zasypywaliśmy gruszki w nadmorskim piasku :)

Czytaj dalej »

Slodkie nicnierobstwo

Thursday, 9 Oct, Michał

Hola! Kontynuujemy nasza wedrowke. Wlasciwie to ciezko to nazwac wedrowka, odkad osiedlismy w Playa del Carmen. Skad sie tu wzielismy? Ano kiedy nasz kabanos w Tulum po raz drugi zaczal w nocy przeciekac, uznalismy, ze dluzej nie zdzierzymy i wczesnym rankiem wpakowalismy sie do autobusu. Ten do Coba nam uciekl, wiec padlo na Playe. A propos padania. Po przejechaniu tych kilkudziesieciu kilometrow pogoda ani myslala sie zmienic :(

Czytaj dalej »

Slonce…?

Sunday, 5 Oct, Michał

I znow minely cztery dni, a my nie dajemy znaku zycia. Tak to jest jak sie tyle dzieje :) Juz nadrabiamy. Palenque przywitalo nas sloncem i wysoka temperatura. Nareszcie! Zostawilismy wiec bagaze i udalismy sie na zwiedzanie kolejnych ruin. Ruin Palenque :)

Czytaj dalej »

Lanchia wsrod krokodyli

Wednesday, 1 Oct, Dunia

Wczoraj trafila nam sie fajna wycieczka do kanionu Sumidero. Plynelismy lodka (po hiszpansku lancha), woda miala glebokosc ponad 120 m, skaly ponad naszymi glowami nawet wiecej niz kilometr a krokodyle odpoczywaly na brzegu. Kanion mimo brzydkiej pogody zrobil na nas duze wrazenie.
Czytaj dalej »

Ruiny, dywany, policja i chillout

Tuesday, 30 Sep, Ata

Wiemy, ze ostatnio troche zaniedbalismy bloga, dlatego tez teraz grzecznie uzupelniamy relacje z ostatnich dni ;) Tak przy okazji tego posta pisalismy wczoraj, ale dopiero dzisiaj udalo nam sie wyslac.

Czytaj dalej »

Mañana

Friday, 26 Sep, Dunia

W srode dalej zwiedzalismy okolice Mexico City. Tym razem Taxco nazwane przez nas “miastem garbusow” z racji ich liczby.
Czytaj dalej »

Amigo, podaj mi swoja najlepsza cene!

Wednesday, 24 Sep, Dunia

Dzis, nie Michal a my dziewczyny, postanowilysmy uzupelnic braki z dwoch ostatnch dni. Zmotywowani krytycznymi (ale czy uzasadnionymi? :) ) komentarzami na temat ilosci zdjec sprobojemy pokazac wam nieco wiecej fotek. Zobaczymy, czy lacze internetowe nam na to pozwoli…
Czytaj dalej »

¡Bienvenidos a México!

Monday, 22 Sep, Michał

Dobra, wiem, ze czekacie na relacje, wiec juz skrobie :) Najpierw podroz. Ah, coz to byla za podroz… dluuuuga :) O dziwo jednak wszystko odbylo sie nadzwyczaj bezawaryjnie. Zadnego samolotu nie odwolano, zaden nawet nie spoznil sie ponad miare. W zasadzie jedyna przygoda przydarzyla nam sie w Brukseli, kiedy to przemieszczajac sie z lotniska na lotnisko nie zdazylismy na ostatni pociag. Zmuszeni bylismy ratowac sie taksowka. Tak, tak, taksowka, rozpusta, nieprawdaz? :) Ale przygoda i tak byla, bo kierowca jechal jakby nie zmruzyl oka od wielu godzin :)

Czytaj dalej »

¡Vamos!

Friday, 19 Sep, Michał

To już dzisiaj. Żegnając smętną aurę w Krakowie ruszamy na podbój nowych lądów :) Zanim tam jednak dotrzemy będziemy się musieli jeszcze trochę pomęczyć. Oto jak przedstawia się plan naszej podróży na najbliższe 40 godzin:

Czytaj dalej »

¡Hola!

Monday, 1 Sep, Michał

I tak po raz kolejny nadeszła ta pora roku, kiedy dzieci idą do szkoły, studenci podchodzą do egzaminów poprawkowych, a my liczymy ostatnie dni przed wyprawą. Ba, liczymy je nie od dziś! Cel naszej wycieczki nie jest już oczywiście dla Was żadną tajemnicą – lecimy do Meksyku – kraju znanego w Polsce głównie dzięki swojej charakterystycznej kuchni i tequili.

Czytaj dalej »